wtorek, 24 czerwca 2014

Tresowanie dzieci, czyli domowe obowiązki

obowiązki dzieci

Nachodzą mnie czasem myśli, że czas najwyższy zrobić porządek z tymi niesfornymi dzieciakami.
Czas, żeby każde z nich miało swoje obowiązki i z nich się wywiązywało.


Nie jest co prawda tak, że moje dzieci nic nie robią. Owszem czasem pomagają, córa śmieci wyniesie, z psem wyjdzie. Młodszy to tu coś zrobi, to tam, posprząta czasem w swoim pokoju.
No właśnie wszystko czasem. Jak im przypomnę trzy razy, kilka razy poproszę, potruję, ponarzekam...
A może by tak sami zechcieli? Z własnej nieprzymuszonej woli, z poczucia obowiązku?

Tak powstała inicjatywa spisania na kartce swoich żalów i wymagań. Wiem, wiem Myszor jeszcze czytać nie potrafi, ale jak mu będę codziennie czytać taką listę przed snem, to może zapamięta. Może Mysza choć raz dziennie rzuci okiem na listę i zrobi coś dobrego dla domu.

Cóż, zawsze warto chociaż spróbować.

Lista dla Myszy (lat 8)
plakat obowiązki dla dzieci

Lista dla Myszora (lat 4)
plakat obowiązki dla dzieci

Część obowiązków jest wspólnych, dlatego listę podzieliłam na 2 części. Najpierw to czego trzeba dopilnować samemu a potem to z czego można się wykpić kosztem rodzeństwa :)
Zamierzam takie listy (wielkości A4) oprawić w ramki i powiesić na honorowym miejscu w każdym z myszowych pokoi.

Co myślicie o takich listach? Może dodalibyście coś do nich, a może czegoś jest za dużo? Jestem ciekawa waszych opinii.
A może ja tylko się łudzę, że coś się zmieni...

Follow my blog with Bloglovin