czwartek, 19 czerwca 2014

10 czasoumilaczy, czyli czym zająć dziecko w podróży

czym zająć dzieci w samochodzie

Lubimy aktywnie spędzać czas podczas wakacji. Lubimy wycieczki, wojaże, wyprawy.

Na długi weekend zaplanowaliśmy sobie np. pewną podróż samochodową. (Podróż niestety musiała zostać przełożona ze względów zdrowotnych, ale co się odwlecze...) Otóż, nasze dzieci zażyczyły sobie na urodziny wycieczkę do Legolandu. No dobra, trochę w tym pomyśle maczałam palce, ale chcieli, bardzo chcieli.
Jak się potem okazało nie zdawali sobie sprawy jak długo będziemy tam jechać...


No cóż, słowo się rzekło, bilety kupiło... Teraz zostało nam tylko pogłówkować jak ten długi czas w samochodzie brzdącom umilić.
Przewertowałam internet, poszukałam na forach, popytałam, popodglądałam, zajrzałam w głąb swoich doświadczeń, obudziłam pokłady kreatywności...

I tak oto pojawiła się całkiem pokaźna lista, bo aż 10 dziecięcych czasoumilaczy na długą podróż w samochodzie:

Tablet/smartfon
tablet
Co tu dużo mówić, w dzisiejszych czasach to podróżny gadżet nr 1. Do oglądania bajek, do gierek, do muzyki. Jednym słowem must have.

Audiobooki
audiobook
Można zainstalować audiobooki we wspomnianych wcześniej urządzeniach i zaopatrzyć dziecię w słuchawki. Ale można też urządzić masowe słuchanie książki a po jej wysłuchaniu mini klub dyskusyjny. Godzinka zleci na pewno.

Car bingo i inne darmowe gry
gry do samochodu
Błogosławię dobrodziejstwo jakim jest internet. W trakcie moich rozmyślań i poszukiwań natknęłam się na stronę http://www.123homeschool4me.com/2012/06/roadtrip-fun-folder.html gdzie zupełnie za darmo można ściągnąć i wydrukować kilka rewelacyjnych gier dla dzieci. Co prawda wiele z nich to wersja na USA, ale kilka spokojnie można wykorzystać również w naszych warunkach. A może jak będzie trochę czasu to skuszę się i sama stworzę taką polską wersję prostych gierek.

Wspólne wymyślanie historii
To klasyk, pamiętam go jeszcze ze swoich dziecięcych lat. Jedna osoba zaczyna, następna dodaje jedno zdanie, inna osoba kolejne i tak dalej. W ten sposób powstaje niesamowita, wspólna historia. My swoje dodatkowo nagrywamy na dyktafon. Dzięki temu mamy jeszcze dodatkową zabawę przy ich odsłuchiwaniu.

Naklejki lub drobne prezenty za grzeczne zachowanie
prezenty
Warto na czas podróży zaopatrzyć się w jakieś drobiazgi i dawać dzieciom jako nagrodę, np. co godzinę. Mogą to być drobne zabawki, słodycze, biżuteria itp. Ważne, żeby były zapakowane, dzięki temu dzieci dłużej się zajmą i będą miały więcej frajdy z rozpakowywania. Co za tym idzie będą miały większą motywację.
Można też stworzyć specjalny albumik i co godzinę rozdawać do niego naklejki .

Mapa podróży z nazwami miast
mapa podróży
Dzięki takiej mapie mamy szansę nie czuć się jak bohaterowie Shreka w drodze do Zasiedmiogórogrodu. Z dużym prawdopodobieństwem nie usłyszymy "Daleko jeszcze?" gdyż postępy podróży maluch może śledzić właśnie na mapie. Co prawda nie raz usłyszymy wtedy "Gdzie jesteśmy?" ale to mimo wszystko lepsza perspektywa.

Własny plecaczek
Nie ma to jak własny plecaczek skarbów. Ja postanowiłam spakować, każdemu po równo przekąsek i napojów, dzieciaki same dopakują plecak ulubionymi zabawkami. Zasada jest jedna, to co mają musi im starczyć na całą drogę. Teoretycznie nikt nie powinien już co chwilę marudzić o ciasteczko, soczek czy zakopany na dnie torby samochodzik.

Gry sklepowe
zagadki
Wybór gier na czas podróży jest bardzo szeroki. My mamy zagadki smoka Obiboka, które świetnie sprawdzają się w takich okolicznościach. A są jeszcze przecież wspaniałe gry CZU CZU w ogromnym wyborze i dla każdego wieku. Są miniaturowe wersje popularnych gier, np. Master Mind, Zgadnij kto itp. Są wreszcie popularne karty. Naprawdę jest w czym wybierać.

Gadżety na przystanki
bańki mydlane
Zdjęcie Kinga Janasińska
Warto też się zaopatrzyć w jakieś drobiazgi na czas postojów. Bo postoje robić trzeba, a dzieciakom nie zawsze chce się spacerować po zielonej trawce. A wystarczy zabrać chociażby bańki mydlane i już jest świetna zabawa.

Stoliczek do rysowania
stoliczek do samochodu

Ta propozycja pojawia się na końcu, ponieważ mnie osobiście nie do końca przekonała. Trochę to drogie, trochę duże i raczej nie do usunięcia przez dziecko samodzielne. Myślę, że mojemu synkowi mogłoby to bardziej przeszkadzać. Tym niemniej włączam do zestawienia, bo jest i a nóż widelec komuś z was się spodoba.

Follow my blog with Bloglovin