poniedziałek, 12 maja 2014

Niech tam leje..


...niech tam wieje, bo kalosze mamy. Mamy i namiętnie używamy.

A co w kaloszach można robić ? Można wszystko.
Biegać po mokrej trawie można.
Mierzyć głębokość kałuż można.
Bawić się na mokrym placu zabaw można.
Wchodzić między mokre drzewa można.
Bez w pokrzywach zrywać można.
I do jeziora wejść też można.


Jednym słowem kalosze must have .

Myszor w tym roku otrzymał kalosze myszowe, jak na Myszora przystało. Czyż można się było oprzeć takiej myszce?
Mysza natomiast uznała myszowe kalosze za zbyt dziecinne i upodobała sobie te z obcasem. Do tego w najbardziej dziewczęcym kolorze. Taka to mała dama.











Outfit Mysza:
Szal Cubus
Bluzka Wójcik
Kurtka Zara
Spodnie TK Maxx
Kalosze Hunter

Outfit Myszor:
Bluza Minoti
Kurtka Kangol
Spodnie Dirkje
Kalosze Cayole

Follow my blog with Bloglovin

26 komentarzy:

  1. OOO bez ja też chce ;)
    U nas kalosze się sprawdzają, ale jakoś obcierają chłopców, nawet z bawełnianą wkładką w środku i tak mają zdarte na łydkach nie wiem czemu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za wąskie? A może spróbuj długie skarpety. My nigdy nie mieliśmy z tym problemu.

      Usuń
  2. jak byłam dzieckiem uwielbiałam wchodzić w kaloszach w kałuże. dziś nazbierałam bez, właśnie lilak.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieciaki są szczęśliwe kiedy nie muszą omijać kałuży, dużo fajnej zabawy przy tym - dla mnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię śmigać w kaloszach ;-)
    Buziole :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. O jaaaaa ale fajnie... chciałoby się krzyknąć: ahoj przygodo!!!! :) ja szukam jakiś kaloszy, chociaż waham się, bo Ksawi niedawno ruszył i obawiam się trochę czy da radę w nich chodzić.

    OdpowiedzUsuń
  6. ale dizajnerskie ma kalosze mysza:) Cudne dzieciaki twoje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodko w tych kaloszach wyglądają. Bieganie po kałużach to rozrywka z dzieciństwa, którą do dzisiaj pamiętam, a latem na bosaka :) Nawet nie wiedziałam, że zboża już takie wielkie.

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnio jakoś taka pogoda fikuśna i lepiej te kalosze mieć na nodze
    ooo ... widzę nawet bukiet bzu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. tez tak chadzam z moimi gwiazdami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. te kaloszki są śliczne!! sama bym w takich chodziła ; D cud, miód ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas rządzą różowe kalosze z uszami :) Cayole oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na prawdziwą damę przystało obcas musi być ;) Kalosze z myszką są świetne ;D Ja też muszę się wyposażyć w kalosze, bo pogoda do tego zmusza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Och, pamiętam jak byłam mała, uwielbiałam biegać w kaloszach po kałużach. Teraz też mam ochotę sobie sprawić kalosze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie mi przypomniałaś co jeszcze muszę kupić moim pannom. Szczególnie przed wakacjami, coby wolność krępowana nie była przez takie drobiazgi, jak mokra trawa, czy pokrzywy. Moja Mi ma teraz fazę bojkotowania różowego i coś czuję, że te kalosze z myszkami by jej przypadły do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  15. bosko:):) kalosze są jedną z ulubionych części mojej garderoby:):)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja kaloszków cosik nie lubię ;p;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Od małego nie nosiłam kaloszy :) A miałam takie fajne w kaczuszki :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Piekne zdjęcia :) O tak kaloszki są bardzo praktyczne i mozna z nimi wymyśleć duzo ciekawych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnie zdjęcie jest niezwykle klimatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U nas wygląda podobnie, jak córki założą kalosze to wszystko mogą ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale fajne kaloszki! Też muszę sobie jakieś kupić.

    OdpowiedzUsuń
  22. Podejrzewam, że gdybym miała kalosze też bym tak szalała ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło.

Bardzo Was proszę jednak o nie umieszczanie w treści komentarza jakichkolwiek linków reklamowych. Wszystkie podlinkowane komentarze zostaną usunięte (chyba, że link dotyczyć będzie merytorycznie komentowanego wpisu).
Dziękuję za wyrozumiałość.