wtorek, 1 lipca 2014

Have some fun


Lubimy świętować zakończenie roku wspólną zabawą. Tak na dobry początek wakacji. To już taka nasza mała tradycja.

Pogoda nas jednak nie rozpieszcza. Kapryśna jakaś, raz słońce, raz mżawka a raz urwanie chmury. Aż strach wybrać się na dalsze eskapady.
Dlatego w tym roku postanowiliśmy bawić się blisko. Łatwiej o schronienie, nie żal drogi a zabawa i tak przednia.



Osobom z Bydgoszczy Myślęcinka reklamować nie trzeba. W końcu to największy park w okolicy. Teraz możecie mi zazdrościć, bo mieszkamy zaledwie kilka kilometrów od niego :)
W Myślęcinku jest również Lunapark. Stoi tam od lat. Prawdę mówiąc pamięta jeszcze czasy naszego dzieciństwa. Przez jakiś czas niszczał tak sobie dobijany przez zdesperowane dzieciaki...
Szczęśliwie ktoś postanowił o to zadbać więc teraz również nasza młodzież  z przyjemnością tam chadza.

Zwłaszcza, że jest co tu robić:
duży plac zabaw
rollercoaster, a nawet 2; jeden dla dzieci a drugi dla trochę starszych
autodrom
euro bunge
kilka karuzeli dla małych i większych 
dmuchane zjeżdżalnie
gabinet luster
basen z piłeczkami
urządzenia do fitnessu
mini park dinozaurów i stawonogów
park linowy

Można tu nawet urządzić grilla na specjalnie do tego przewidzianej polanie.
Aż żałuję, że ostatecznie deszcz nas wygonił. No i żałuję, że byliśmy bez towarzystwa.
Zaczynam więc pomału zbierać zapisy. Piszecie się z nami na kolejne zakończenie roku?













Follow my blog with Bloglovin

12 komentarzy:

  1. to bardzo fajna tradycja, widać, że dzieci są szczęśliwe a nam , rodzicom na tym najbardziej zależy :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia widać, że dobrze się bawicie, ja mieszkam pod trn ale w str. warszawy. Nigdy nie byłam w Myślęcinku

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż chciałoby się znów być dzieckiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest ta pozytywna strona macierzyństwa, bo mając dzieci poniekąd znowu się nim stajesz :) Zgadnij kto miał więcej uciechy na autodromie, tata czy synek ;)

      Usuń
  4. Prawdziwy raj dla dzieci. I jak widać nie tylko dla nich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ Majka szpagat zrobiła! Widzę, że atrakcji przybyło, na bank się wybierzemy tam za dwa tygodnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. no super tam u Was! pozdrawiam i gdyby nie odległość z pewnością dzisiaj wpisałabym się na listę:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Te spędzone chwile z dziećmi są bezcenne. A takie tradycje tylko umacniają rodzinę i dzieci czują się kochane i bezpieczne - super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na ostatnim zdjęciu córcia zrobiła szpagat :-) W Myślu jestem kilka razy w tygodniu, co prawda nie mam już powodów, by chodzić na ten plac zabaw, ale czasami tęsknie spojrzę w jego stronę. Kiedy tu przyjechaliśmy po raz pierwszy dzieci miały 10 i 12 lat, byliśmy na gokartach i na kole młyńskim, dalej nie pamiętam. Mieszkam ok. 5 km od tego miejsca :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło.

Bardzo Was proszę jednak o nie umieszczanie w treści komentarza jakichkolwiek linków reklamowych. Wszystkie podlinkowane komentarze zostaną usunięte (chyba, że link dotyczyć będzie merytorycznie komentowanego wpisu).
Dziękuję za wyrozumiałość.