Outfit:
koszulka Zara, leginsy Wójcik
No, nie lubię Zary.
Za każdym razem, kiedy robię tam zakupy muszę wracać do sklepu przynajmniej 2 razy. To wkurza.
Zastanawiacie się dlaczego tak się dzieje? Ano, jakość produktów z Zary to prawdziwa pięta achillesowa.
Dacie wiarę, że reklamowałam 95% wszystkich poczynionych tam zakupów?
No niby te wady do naprawienia. A to spodnie na szwach puszczą, a to zatrzask się odpruje, a to zamek zepsuty...
Niestety przy moich zdolnościach manualnych takie naprawy to prawdziwe wyzwanie.
Wracam więc do tej Zary, reklamuję i znowu kupuję. Odbieram, zanoszę nowe i przy okazji... zakupy nowe poczynię. O ironio...
Bo mimo, że nienawidzę Zary szczerze, trzeba przyznać, że fasony, wzory i wybór, głównie w dziale dziecięcym, są imponujące.
Kto mnie wreszcie z tej Zary wyleczy?
Follow my blog with Bloglovin