środa, 5 lutego 2014

Ferie na sportowo



Rozpoczęliśmy ferie.

W błędzie jest jednak ten, kto sądzi, że wysypiamy się z tej okazji do jedenastej, gnijemy przed telewizorkiem lub chodzimy na nudne spacerki.
Spacerek co prawda by się przydał, bo pogoda sympatyczna. A co tam, też wciśniemy.


Myszor niezmiennie udaje się do przedszkola.
Za to Myszka...

Godzina 6.30


Godzina 7.00

Godzina 7.20



Godzina 7.40
3 godziny treningu musicie sobie wyobrazić, podobnie jak 2 godziny sauny i innych wodnych bajerów.

Godzina 15.00 po powrocie...

Bo stale jest niedosyt...

Outfit:
Strój gimnastyczny Domyos
Dres Energetics (Spodnie i bluza)
Buty Geox
Torba Adidas

Follow my blog with Bloglovin

28 komentarzy:

  1. 3 godziny !!! matko ile energii w takim ciałku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się dziwię skąd tyle tego ;)

      Usuń
  2. jejku, dzieci to maja siłę

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale macie fajnie, ja dopiero od 17 mam ferie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zaraz po nas. Będziemy zazdrościć ;)

      Usuń
  4. widać że myszka ma krzepę i uciech z tego :D pogratulować :D ja w jej wieku byłam małym leniwym pulpecikiem niestety...;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może pulpecikiem nie byłam, ale do sportsmenki też mi było daleko.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę nie spamuj, Nie trudno znaleźć Twoją stronę.

      Usuń
  6. Ale akrobatka,aż miło popatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, a na treningach to dopiero miło. Dzieciaki takie rzeczy czasem robią, że nawet nie wiedziałam, że tak można.

      Usuń
  7. O kurczę, już od 7-mej taka aktywna? :) Moja czasem o 9 się jeszcze dobudzić nie może :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze się chce tak wcześnie wstać (pst!) ;)

      Usuń
  8. Aż pozazdrościłam młodej troszkę. Przypomniały mi się czasy gdzie potrafiłam wstawać o 4 rano żeby na 5.30 być na treningu przed konkursami... :) Fajnie niech się poświęca pasji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O 4.00 to dopiero poświęcenie..

      Usuń
  9. o której by się nie wstawało to zazdroszczę takich ferii, danwo nie miałam eh,
    a pieknie wygląda sportsmenka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. I tak się skłaniam do śpiewania: "Ona ma siłę!" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ano ma. I w przenośni i dosłownie ;)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, przepraszam, niechcący skasowane. Mam za grube paluchy do pracy z telefonem ;-)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło.

Bardzo Was proszę jednak o nie umieszczanie w treści komentarza jakichkolwiek linków reklamowych. Wszystkie podlinkowane komentarze zostaną usunięte (chyba, że link dotyczyć będzie merytorycznie komentowanego wpisu).
Dziękuję za wyrozumiałość.