poniedziałek, 25 listopada 2013

Różowy świat

Znacie Martynkę? Założę się, że rodzice dziewczynek w wieku 4-9 lat już wiedzą o co chodzi.

Martynka to seria krótkich opowiadań, napisanych w większości przypadków przez Wandę Chotomską (choć zdarzają się wyjątki), trafiających w gusta małych dam.

Biorąc pod uwagę modę na łobuzerskie tytuły w stylu "Mikołajka", prostą oprawę graficzną i wątki kryminalne w stylu "Biura Detektywistycznego Lassego i Mai", można śmiało powiedzieć, że książka nie jest modna wcale.
Opowiadania są bowiem urocze, słodziutkie, gładkie i nie ma w nich miejsca na jakiekolwiek nieodpowiednie zachowanie. Ilustracje również wpisują się w ten klimat. Można by rzec "M jak miłość" w wersji dziecięcej.

Ale moja córka je uwielbia. Powiem Wam jeszcze, że wcale mnie to nie martwi. Bo książki są dobrze napisane i mają wiele zalet.

Opowiadania traktują o codziennych sytuacjach i dają dziecku "podpowiedź" jak się w nich zachować. Sporo też miejsca zajmują relacje między dziećmi, dorosłymi, zwierzętami. Jest w nich miejsce na śmiech, na płacz, na zadumę. A co najważniejsze, poszerzają one wiedzę o świecie i słownictwo, opisując różne sposoby spędzania wolnego czasu.

Dodam jeszcze, że moje dziecko czyta książkę na głos samodzielnie. Ten tytuł sprawdza się doskonale w ćwiczeniu głośnego czytania. Litery są duże, zdania krótkie, język przejrzysty i lekki.

Dla mnie Martynka jest przesłodzona, mój mąż nie może tego słuchać, ale pozwalamy wybierać dziecku. To ona ma odkrywać świat literatury, ona musi umieć zdecydować.


4 komentarze:

  1. Moja mała dama z pewnością będzie zachwycona takim prezentem:) Uwielbia książki, a ja od dłuższego czasu zastanawiałam się co jej podarować na Mikołaja. Rozejrzę się w księgarni za tą pozycją:) Dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubi różowy to na pewno jej się spodoba.

      Usuń
  2. Moje młodsze kuzynki są zachwycone Martynką, dla mnie jest koszmarna... ale ja byłam przyzwyczajona jako dziecko do innych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne są ale moja Ola chyba woli Franklina, nie wiem jakaś chłopięca ta moja córa:) p.s Gosiu wrzucaj większe zdjecia to przykuwa uwagę ( takie moje zboczenie)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, jest mi bardzo miło.

Bardzo Was proszę jednak o nie umieszczanie w treści komentarza jakichkolwiek linków reklamowych. Wszystkie podlinkowane komentarze zostaną usunięte (chyba, że link dotyczyć będzie merytorycznie komentowanego wpisu).
Dziękuję za wyrozumiałość.